Szukaj ściąg i wypracowań

Teologiczne i moralne refleksje na temat wojny



Współczesne pokolenie młodych, polskich chrześcijan żyje w warunkach, w których wojna staję się pojęciem coraz bardziej mglistym i odległym. Częściej - dzięki Bogu - doświadczamy wydarzeń, które wiążą się z okolicznościami upamiętniającymi wojny, walki, bitwy, które raczej odnoszą się do naszej historycznej świadomości niż do empirycznych przeżyć. Pomimo faktu, że wojna jest dla nas pojęciem dość odległym, w pośredni czy bezpośredni sposób prawie codziennie mamy do czynienia z mniejszymi bądź większymi przejawami agresji i przemocy, które dowodzą, jak uczy Biblia, że człowiek ze swej natury jest grzeszny. Niezależnie od tego czy i jak bardzo staramy się izolować od bieżących wydarzeń światowych ciągle dochodzą do nas informacje dotyczące wojen, walk, wybuchów, zamachów terrorystycznych i podobnych aktów przemocy, które powodują w nas automatyczny odruch dezaprobaty. Szybki obieg informacji wymuszony olbrzymim postępem technicznym pozwala nam prawie na bieżąco śledzić te wydarzenia przez co stajemy się ich pośrednimi świadkami. Dokonując pobieżnej analizy zjawiska możemy wywnioskować, że konflikty zbrojne są tak stare jak stara jest ludzkość. Pomimo faktu, że narzędziem zbrodni tysiące a nawet setki lat temu mógł być prosty kamień, kij a później bardziej wyrafinowane narzędzia, które pojawiały się na przestrzeni wieków konflikty są archetypem ludzkiej egzystencji. Zostaje to potwierdzone przez Biblię, która utwierdza nas w przekonaniu, że człowiek ma tendencje do złości i przemocy skierowanej wobec drugiego człowieka.1 Przemoc jest widoczna w rodzinie, na ulicach, w szkołach i w pracy, chociaż motywy i formy tej przemocy mogą być skrajnie różne. Generalnie możemy stwierdzić, że przemoc jest rezultatem niezaspokojonych lub niezrealizowanych pragnień (posiadanie, chęć dominacji), które prowadzą do złości, której rezultatem mogą być różne formy agresji. Zanim jednak przejdziemy do samego studium tematu wojny i przedstawienia kilku punktów widzenia na to "czy" i "w jakim stopniu" chrześcijanie powinni być zaangażowani w wojnę prześledźmy te fragmenty Starego i Nowego Testamentu, które opisują różnego rodzaju konflikty. W Księdze Kaznodziei Salomona czytamy, że jest "czas wojny i czas pokoju", co nie tylko oddaje klimat starotestamentowy, który pełen jest konfliktów i potyczek zbrojnych, ale również mówi o tym, że wojny są wkalkulowane w ludzką egzystencję. Jak w takiej sytuacji powinien zachować się chrześcijanin? Nawet w trudnych chwilach agresji i wojny psalmista Dawid jest pełen ufności i w Bogu składa swoja nadzieję: "Pan ochroną życia mego: Kogóż mam się lękać? Gdy nacierają na mnie złoczyńcy, (...) - są oni moimi wrogami i nieprzyjaciółmi - potkną się i upadną. (...) Choćby wojna wybuchła przeciw mnie, nawet wtedy będę ufał. O jedno prosiłem Pana o to zabiegam: Abym mógł mieszkać w domu Pana przez wszystkie dni życia mego." Pierwszy konflikt zbrojny opisany jest w Genesis 14, gdzie czytamy o tym jak Abraham wyruszył ze swoim wojskiem aby uwolnić swojego bratanka Lota z ręki oprawców. Od tego czasu konflikty zbrojne i inne akty przemocy dość często pojawiają się na kartach Biblii. Poruszając temat wojny nie trudno jest oprzeć się pokusie, aby zadać sobie pytanie na temat organizacji wojska. Możemy stwierdzić, że za czasów Dawida i Salomona struktury wojskowe Izraela były już na tyle dobrze rozwinięte, aby móc konkurować z wrogami. Do tego czasu siła Izraela oparta była głównie na sile plemion izraelskich, które formowały strukturę militarną i społeczną narodu. Integralną częścią wojny było plądrowanie i grabież mienia należącego do wroga. Pomimo okrucieństwa wojny już we wczesnym stadium rozwoju struktur wojskowych Izrael miał ustanowiony zbiór zasad, który nakreślał sposób działania na wypadek wojny. W M 20 czytamy o tym, że przed wyruszeniem na wojnę Izrael musiał przestrzegać pewnych zasad, które rozpoczynały się od wystąpienia kapłana. Jest to obraz tego, aby również w tak trudnych sytuacjach szukać wsparcia i prowadzenia Bożego. Przede wszystkim musimy zauważyć, że Bóg wymaga od Izraelitów aby ogłaszać pokój: "Gdy podejdziesz do jakiegoś miasta, aby przeciw niemu walczyć, obwieścisz mu pokój."6 Pokój, czego uczy Biblia, jest nadrzędnym celem człowieka! Nawet wyprawa wojenna musi być prowadzona zgodnie z zasadami, które określił Bóg: "Gdy wyruszysz z obozem wojennym przeciwko twoim nieprzyjaciołom, wystrzegaj się wszelkiej złej rzeczy." Zasadą starotestamentową jest również to, aby ukazać, że wojna nie jest naturalnym stanem człowieka i jest raczej rezultatem grzechu, nieposłuszeństwa i kary zsyłanej przez Boga na nieposłuszny naród. Nowotestamentowa nauka również promuje pokój. Jest to pokój pomiędzy ludźmi (pokój lokalny - przeciwstawiony terroryzmowi), z nieprzyjaciółmi i ze wszystkimi ludźmi, gdyż ludzie czyniący pokój nazwani są przez Jezusa błogosławionymi. Mamy czynić starania, aby ze wszystkimi ludźmi, o ile to od nas zależy, mieć pokój i nie dążyć do zemsty, gdyż zemsta do Pana należy. Agresja może być powodowana różnymi czynnikami (zemstą, zazdrością), ale niezależnie od nich musimy zachowywać pokój, a sytuacje konfliktowe muszą być rozwiązywane przez powołane do tego celu przez państwo instytucje (sądy, policje, wojsko), co dokładniej wykłada Paweł w Liście do Rzymian rozdział. Sam Pan Jezus nie zalecał użycia siły i zganił Piotra za to, że w trakcie pojmania Go dobył miecza. Jak już wcześniej było wspomniane wojna nie jest naturalnym stanem człowieka i jest rezultatem grzechu. Jak w takim razie chrześcijanin powinien zachować się na wypadek wojny czy agresji? Czy powinien użyć siły? Czy powinien w trakcie wojny stanąć w szeregach armii? O ile wojny są złem, to możemy wywnioskować z Biblii, że nie każde zaangażowanie w wojnę jest złem i aby to móc głębiej zrozumieć przyjrzyjmy się trzem zasadniczym kierunkom określającym nasze zaangażowanie w tej materii. Zasadniczo możemy wyróżnić trzy kierunki: 1. Pacyfizm. 2. Militaryzm. 3. Wojna Sprawiedliwa. Pacyfizm to "ruch (...) potępiający wszystkie wojny bez względu na ich przyczyny i charakter. Dążenie do pokoju, występowanie przeciwko wojnie." Oczywiście pacyfizm może przybierać różne formy, style, motywy (pragmatyczny, pasywny), ale generalną zasadą jest unikanie (czasami nawet za wszelką cenę) konfliktów zbrojnych. Militaryzm to "ideologia propagująca rządy militarne i wojny zaborcze." Jest to ideologia, na bazie której powstało powiedzenie: "atak jest najlepszą formą obrony". Militaryzm często utożsamiany jest z nacjonalizmem i agresją. O ile powyższe dwie definicje są ogólnie znane i czytelne, o tyle ostatni punkt widzenia często interpretowany jest intuicyjnie, dlatego spróbujmy przyjrzeć się, co kryje się pod pojęciem wojny sprawiedliwej. Koncepcja wojny sprawiedliwej zaczerpnięta została z antycznego prawa rzymskiego i znalazła zrozumienie wśród wielu reformatorów i teologów począwszy od średniowiecza aż po dzień dzisiejszy. Podkreśla się, że wojna jest tylko koniecznością i o ile to możliwe należy unikać jej przedkładając dialog i siłę argumentu nad argument siły. Reformatorzy usprawiedliwiają wojnę obronną podkreślając, że sprawiedliwość i uzasadnienie uczestnictwa w wojnie może leżeć tylko po jednej stronie; jednocześnie ostrzegają przed uczestnictwem w wojnie niesprawiedliwej. Koncepcje pacyfizmu i wojny sprawiedliwej są bliskie wielu chrześcijanom. Zarówno jedna jak i druga koncepcja znajduje wielu zwolenników jak i przeciwników. O ile koncepcje te nie różnią się w nadrzędnym celu jakim jest pokój, to środki do osiągnięcia tego celu mogą być skrajnie różne. Jak już wcześniej było wspomniane, pacyfizm może przybrać różne formy i w niektórych formach będzie zbliżony do poglądu "wojny sprawiedliwej". Podobnie sytuacja może wyglądać w przypadku "wojny sprawiedliwej". Jako chrześcijanie musimy pamiętać, aby "zło dobrem zwyciężać" i o ile to od nas zależy - ze wszystkimi ludźmi mamy mieć pokój i dążyć do pokoju. "Radość mają ci, którzy doradzają pokój." Życie nas nie rozpieszcza a dwudziesty wiek i nasz kontynent jest przykładem tego, że stając u progu dwudziestego pierwszego wieku ciągle doświadczamy okrucieństw wojny, przemocy i agresji. Na szczęście Słowo Boże jest dla nas dodatkową zachętą przepowiadając, że nastaną dni, kiedy "przekują miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej." Powyższe krótkie rozważanie na temat wojny nie miało na celu wylansowania jednego "prawidłowego" punktu widzenia ani przekonania do takiej czy innej opcji, ale do zachęcenia czytelnika do uważnego studiowania Biblii i wsłuchania się w to, co Biblia ma na ten temat do powiedzenia. Nasze przekonanie i nasza wiara muszą wynikać z tego, co Bóg chce nam powiedzieć przez swoje Święte Słowo a nie z naszych pobieżnych odczuć. Mam nadzieję, że powyższy tekst w wielkim skrócie ukaże nam kompleksowość problemu i zachęci nas do dalszego studiowania Bożego Słowa.


PODOBNE PRACE

skomentuj to